Leżał nieruchomo w mroku

Sprzęt siłowy |apteka |pionizacja

„Leżał nieruchomo w mroku, rozmyślając, jak by tu podsunąć się bliżej. Z ulgą stwierdził, iż płomień poczyna przygasać. Niestety! Zanim malejący blask zezwolił mu na posunięcie się chociaż kilka kroków, rozmowa przy ognisku została zakończona. Trzech spośród siedzących otuliło się pledami i rozciągnęło na ziemi. Czwarty — siadł położywszy na podgiętych nogach strzelbę o długiej lufie. Nie było już nadziei, że uda się podsłuchać rozmowę.
Trochę zły na siebie z powodu bezcelowej, jak sądził, wędrówki, postanowił poszukać innego źródła informacji. Jeśli ludzie milczą, może coś niecoś zdradzą rzeczy...
Wycofał się od czerwono żarzącego się ogniska. Wymagało to znacznie większej ostrożności wobec ciszy i na pewno bacznej uwagi wartownika. Jednakże udało się. Znalazłszy się w bezpiecznej odległości, powstał i wolniutko obszedł obozowisko, po czym znowu padł na ziemię. W takiej pozycji rozpoczął nową wędrówkę. Wówczas usłyszał tępe uderzenia kopyt. Gdzieś bardzo blisko musiały stać konie. Gdyby podróżni należeli do któregoś z indiańskich plemion, Karol zrezygnowałby ze swego zamiaru. Przecież wielokrotnie opowiadał mu Toimniża o specjalnej tresurze półdzikich mustangów,“(5)

<<<< Ale nawet spokój niewiele | Te okrzyki doszły aż do panny >>>>

Materace Tempur |kominy |phonecards